autor: admin

z Fundacji Przytul Kota. Urodziła się w połowie 2019 roku. W lecznicy, gdzie spokój był większy, ludzie ciągle ci sami i przestrzeń ograniczona – Visenna miziała się z przyjemnością. W kociarni, gdzie kotów jest dużo, ludzie ciągle nowi, a i kryjówek bez liku – mała przemyka, starając się by nikt z nas jej nie dotknął. Oczywiście są momenty, kiedy można ją nieco pomiziać i się na chwilę ucieszyć. To pora śniadanka oraz pora, gdy ktoś bierze do łapki wędkę i trenuje nasze spragnione polowań koty. Bo Visenna nad życie uwielbia latające pióra i wirujące rzemyki. Na początku zabawy wypada z ogromną prędkością ze swojego ukrycia, chwyta zabawkę i z pierzami wystającymi z pyska, leci się schować. A im dalej w las, tym kot bardziej rozluźniony. Kładzie się nieopodal, obserwuje, podbiega coraz bliżej i bliżej… Źrenice ma wtedy jak spodki, uszy na baczność, wąsy na sztorc i zabawa, zabawa, zabawa!

Pierwszy połóż łapę na najnowszych promocjach!

Dziękujemy za zapisanie się do newslettera

Błąd. Proszę spróbuj ponownie.

Przeczytałem i akceptuje politykę prywatności