autor: admin

z Fundacji Przytul Kota. Z rzeczy, które Rudi robi, a które wymagają spalenia kilku kalorii możemy wymienić chyba tylko ugniatanie kocyka lub powietrza, powolne mruganie i mruczenie. Żadne wędki (broń Boże wyskoki!), żadne spacery, zaspokajanie ciekawości podczas przechadzek… Nic z tego! Ten mądry kot pewnie gdzieś usłyszał, że czasy ciężkie, energię oszczędzać trzeba i wziął to sobie do serduszka. A tak na serio, to jemu po prostu do szczęścia potrzebny jest tylko cichy kąt, pełna miska (albo cztery miski) i człowiek, który czasem pomizia. Życie Rudiego raczej nie rozpieszczało, więc teraz zadowala się absolutnym minimum. Innych kotów Rudi nie zauważa, chyba że jedzą z jego jedzonko, ale to wtedy też raczej tylko wymownie patrzy. Kotek urodził się około 2013 roku. Jest nosicielem FIV, jednak poza tym jest zdrowy i wykastrowany. No i szuka domu. Oczywiście z zabezpieczonymi oknami i balkonem.

Pierwszy połóż łapę na najnowszych promocjach!

Dziękujemy za zapisanie się do newslettera

Błąd. Proszę spróbuj ponownie.

Przeczytałem i akceptuje politykę prywatności