Kody na Kota

Udostępniamy Wam dwie możliwości pomocy naszym podopiecznym, z nami nawet nie wiesz kiedy pomagasz. Wystarczy, że będziesz korzystał z naszych kodów rabatowych przy swoich zakupach, a z każdej zaoszczędzonej kwoty 1.5% zostanie przekazane na karmę dla schronisk. Im więcej oszczędzasz tym więcej pomagasz!

Drugim sposobem pomocy jest codzienne odwiedzanie naszej strony i klikanie w przycisk nakarm przy wybranym przez Ciebie zwierzaczku. Karmić koty w ten sposób możesz codziennie co 24 godziny. Gdy miska się napełni i osiągnie 100% wówczas kot otrzyma swój wymarzony posiłek. Wystaw pomocną łapę i podziel się akcją ze znajomymi! Karma wraca!

Benedict 

Benedict 

z Fundacji Kot. Ma około półtora roku, przyjechał z Ukrainy. Szuka domu w dwupaku z Adelain. Benedict to dusza towarzystwa, uwielbia zabawy i pieszczoty. Jest kotem, który szybko przyzwyczaja się do zmian, wystarczy pełna miska, zabawa z wędką i trochę głaskania by polubił nową osobę, przekupny z niego gość.

Adelain

Adelain

z Fundacji Kot. Ma ma około półtora roku, przyjechała do nas z Ukrainy. Szukamy jej domu w dwupaku z Benedictem, to jej przyjaciel od małego. Koty się przyjaźnią, ale temperamenty mają zupełnie inne. Adelain jest spokojnym, cichym kotem, który większość dnia śpi w swoim ulubionym kąciku. Dopiero nas poznaje, daje się pogłaskać, ale jeszcze nie zaufała nam w 100%. To kot dla spokojnych i cierpliwych osób. Nie nadaje się do domu z małymi dziećmi.

Melina

Melina

z Fundacji Animals Mielec. To kocurek w średnim wieku. Przyszedł sam pod naszą siedzibę fundacji w świerzbie i z pchłami, niekastrowany. Został wyleczony i wykastrowany na nasz koszt. Ze względu na brak miejsca dla niego i jego początkowo trudnego charakteru ( walczył z innymi kotami ) zaproponawaliśmy Melinie ciepłą piwniczkę na zimę, na co chętnie przystał i tak się zamelinował u nas. Teraz ma nowe lokum na okres letni - nasz magazyn którego skrzętnie pilnuje i ma tam swoje wypasione legowisko. Jest kotem wychodzącym, a jak widać na załączonym obrazku jego hobby to sielankowe wylegiwanie się w trawie. Szukamy domu Melinie i chętnie chciałby jakąś dobrą saszetę której jest fanem. Kto napełni miseczkę Meliny ?

Gienek

Gienek

z Fundacji Animals Mielec. To około 12 senior, który przebywa pod naszą opieką tymczasowo w szpitaliku dla zwierząt. Trafił do lecznicy weterynaryjnej jako zwierzę bezdomne w ciężkim stanie z ranami od pogryzień i licznymi chorobami. Walka była ciężka, ale dzięki wspaniałej ekipie weterynarzy i opiekunów zwierząt udało się Gienka odratować. Teraz pozostaje mu szukać domu. Wraz z Schroniskiem Czekadełko w Wadowicach Dolnych, szukamy mu najlepszego domu na świecie na jesień życia.

Wiktor

Wiktor

z Fundacji Animals Mielec. To 10 letni kocurek, który przyjechał do nas ze Lwowa. Jego największa przyjemność to dobra saszetka za którą zrobi "wszystko". Najbardziej pragnie uwagi człowieka. Wyłapany pod blokiem jednej Pani weterynarz we Lwowie, której podrzucano zwierzaki. Ewidentnie miał kiedyś swoją rodzinę. Spokojny z charakteru, zgodny z innymi kotami, ale nie koniecznie nadaje się do domu z małymi dziećmi, ponieważ za długo głasakany lubi złapać troszkę ząbkami. Wykastrowany, odrobaczony, chipowany. Jest obciążony FIV czyli zespołem niedoboru odporności. Dla ludzi to całkowite placebo, ale obawiamy się, że wiele osób może to obciążenie zrazić. Spokojnie może żyć w domu jako ,, jedynak" lub z innym kotem FIV-kowym lub innymi gatunkami zwierząt

Zygfryd

Zygfryd

z Fundacji Przytul Kota. Mimo dużych rozmiarów i łapek jak u niedźwiadka… jest gapciem. Wystarczy głośniejsze puknięcie, szybszy świst przelatującej wędki lub auto przejeżdżające za oknem, żeby ukrył się za… nogą od stolika. Myśli wtedy chyba, że go nie widać i hałasy go tam nie dopadną. Czasem, kiedy zaciekawiony odgłosami w drugim pokoju próbuje wspiąć się na jakąś półeczkę lub drapaczek, żeby sprawdzić co to za potwór… zawiśnie na krawędzi na dwóch łapkach i dynda niczym włochaty nietoperz z nadwagą, by po chwili obalić się miękko na podłogę. Ale! Zygfryd umie także polować na niezbyt głośne piórka, mruczeć i tulić się cudnie. Jest najukochańszą przylepeczką i najsłodszą gapciowatą kuleczką. Podczas mizianek obtaczasię po posłankach i przewraca na plecy majtając grubymi łapkami. Z innymi kotami Zigi dogaduje się bez zbędnych słów. Urodził się około 2017, jest wykastrowany i zaszczepiony, a przyjechał do nas z Ukrainy. Niestety, ten słodziak jest nosicielem wirusa FIV, który wpływa na obniżenie odporności. Obecnie kotek jest zdrowy,jednak nie wiemy, czy w przyszłości objawy związane z nosicielstwem nie będą się nasilać.Dlatego szukamy dla niego świadomego domku, który zapewni mu regularne wizyty ulekarza. Dobrze, gdyby był jedynakiem lub zamieszkał z innym nosicielem FIV. Wirus tennie jest groźny dla ludzi ani psów.

Lembu

Lembu

z Fundacji Przytul Kota. Zmęczony swym smutnym, zbyt długim życiem na dworze, przesypia całednie. Wyciągnięty spod stolika ożywia się na chwilkę, powdzięczy, pomruczy… Jednak gdy tylko przestajemy go głaskać, on jak najszybciej wycofuje się do swojego azylu pod kocykiem. Niestety, podejrzewamy, że przytłacza go zbyt duża ilość innych kotów w Mruczarni. Mimo, że Lembu jest łagodny i nie przejawia w stosunku do nich agresji, to bacznie je obserwuje i stara się unikać ich bliskości .Jest zdrowy (testy FIV/FeLV ma ujemne), wykastrowany i zaczipowany. Urodzony około 2014. Szukamy mu domku z zabezpieczonymi oknami i balkonem.

Bodzio

Bodzio

z Fundacji Przytul Kota. Przez kilkanaście lat mieszkał w stróżówce na tyłach szpitala Barlickiego , gdzie znalazła go tamtejsza pracownica. Podobno był przywiązany za ogon do drzewa. Nie wiemy czy to prawda. Nie chcemy tego wiedzieć. Bodzio nie będzie miał już gdzie nocować, bo za kilka tygodni stróżówka zostanie zburzona.Chociaż dbano o niego w miarę możliwości, mógł spać na kanapie i był regularniekarmiony, to formalnie – nie należał do nikogo. Nikt go ze sobą nie zabierze, kiedynadejdzie ten czas. Bodzio ma kilkanaście lat. Jedni mówią, że 17 inni, że — 14. Jest dużym, chociaż szczupłymkocurem. Jego pyszczek jest bardzo biedny. Większości zębów wyleciała lub ułamała się tużnad dziąsłami, a nieliczne, które zostały są zepsute, czarno-żółte i całe w kamieniu…Prawdopodobnie po sanacji w paszczy Bodzia nie zostanie ani jeden ząbek.Ten cudowny staruszek przyjechał do nas przerażony. W transporterze prawdopodobniesiedział ostatnio kilkanaście lat temu, kiedy wracał z kastracji. Nie wiemy, jak odnajdzie się w zamknięciu, po całym życiu spędzonym na terenie szpitala, ani, jak zniesie obecność innych kotów w kociarni.Przed Bodziem teraz wszystkie podstawowe badania, testy, szczepienia, odrobaczenie iradykalne leczenie dziobka. Jednak najtrudniejsza chyba będzie aklimatyzacja.

Pluplu

Pluplu

z Fundacji Przytul Kota. To królewna o typowo kociej naturze. Jej granice wyznaczone są grubą kreską, dzięki której wszyscy (zarówno koty jak i ludzie) w lot chwytają, jak należy z nią postępować, by w kociarni panowały miłość i harmonia.Miska z jedzeniem jest tylko jej. Nawet duża, dziesięcio-kocia miska. Trzeba było postawić kilka małych misek, jak się chciało, by inne koty też spożywały. Gdy Pluplu czeka pod drzwiami na śniadanie, razem z nią mogą czekać wszystkie koty, lecz w takiej odległości, jak kropelki tłuszczu – od kropelki płynu do mycia naczyń na reklamach.Gdy Pluplu postanawia zmienić pokój w którym przebywa, żaden kot nie może stać w drzwiach na drodze jej przemarszu. Nie może i już.Pluplu potrzebuje spokojnego domku i doświadczonego opiekuna, który będzie potrafiłzaakceptować jej kocią naturę i potrzebę niezależności. Pluplu powinna być jedynym kotem w domu.

Njusha

Njusha

z Fundacji Kot. Jest bardzo młodą kotką, ma około roku. Przyjechała do nas z Ukrainy, niedługo po wybuchu wojny. Jest już gotowa do adopcji - wykastrowana, zaszczepiona, odrobaczona. Niestety kotka jest kotem zdystansowanym, boi się nowości i jej przyszły opiekun będzie musiał być cierpliwy. Zanim kotka nawiąże z nim relację będzie musiała poczuć się u niego bezpiecznie, na efekty trzeba poczekać, ale każdy postęp w budowaniu tej relacji będzie ogromną nagrodą.

Pierwszy połóż łapę na najnowszych promocjach!

Dziękujemy za zapisanie się do newslettera

Błąd. Proszę spróbuj ponownie.

Przeczytałem i akceptuje politykę prywatności