Kody na Kota

Udostępniamy Wam dwie możliwości pomocy naszym podopiecznym, z nami nawet nie wiesz kiedy pomagasz. Wystarczy, że będziesz korzystał z naszych kodów rabatowych przy swoich zakupach, a z każdej zaoszczędzonej kwoty 1.5% zostanie przekazane na karmę dla schronisk. Im więcej oszczędzasz tym więcej pomagasz!

Drugim sposobem pomocy jest codzienne odwiedzanie naszej strony i klikanie w przycisk nakarm przy wybranym przez Ciebie zwierzaczku. Karmić koty w ten sposób możesz codziennie co 24 godziny. Gdy miska się napełni i osiągnie 100% wówczas kot otrzyma swój wymarzony posiłek. Wystaw pomocną łapę i podziel się akcją ze znajomymi! Karma wraca!

Irysek

Irysek

z Kotów Spod Mostu. Ma przepiękne długachne wibrysy i wdzięcznie zagięte uszko, jest grzeczny, ciekawy świata, To cudowny kocurek który sporo przeszedł w swoim życiu, znaleźliśmy go jako kota ciężko rannego, długo walczyliśmy o jego zdrowe. Strzelano do niego z wiatrówki, a na ciele miał wielką ranę. Może dlatego jest wciąż trochę nieufny do nowo poznanych ludzi, potrzebuje czasu aby przed człowiekiem się otworzyć.

Kalinka

Kalinka

z Kotów Spod Mostu. Została znaleziona w stanie zupełnego wyczerpania. Mimo, że jest niewidoma, to wie czego chce, a najbardziej chce spać z człowiekiem w łóżku, leżeć na kolanach w kocyku i być w centrum uwagi. Szuka domu na stałe!

Wokal

Wokal

z Kotów Spod Mostu. Młody, około roczny towarzyski i przyjazny kocurek. Ceni sobie bardzo kolana człowieka i chciałby mieć już jakieś na wyłączność. Odwdzięczy się interesującą konwersacją, bo lubi sobie chłopak pogadać

Geronimo

Geronimo

z Kotów Spod Mostu , niespełna roczny drobny pręgusek - aktywny eksplorator półek, szafek, wszędzie go pełno. Jest ciekawy świata i bierze z życia pełnymi garściami. Dla ludzi miły i słodki. Kocha całym kocim sercem nieśmiałego brata Kaszmira i razem szukają domu.

Benedict 

Benedict 

z Fundacji Kot. Ma około półtora roku, przyjechał z Ukrainy. Szuka domu w dwupaku z Adelain. Benedict to dusza towarzystwa, uwielbia zabawy i pieszczoty. Jest kotem, który szybko przyzwyczaja się do zmian, wystarczy pełna miska, zabawa z wędką i trochę głaskania by polubił nową osobę, przekupny z niego gość.

Adelain

Adelain

z Fundacji Kot. Ma ma około półtora roku, przyjechała do nas z Ukrainy. Szukamy jej domu w dwupaku z Benedictem, to jej przyjaciel od małego. Koty się przyjaźnią, ale temperamenty mają zupełnie inne. Adelain jest spokojnym, cichym kotem, który większość dnia śpi w swoim ulubionym kąciku. Dopiero nas poznaje, daje się pogłaskać, ale jeszcze nie zaufała nam w 100%. To kot dla spokojnych i cierpliwych osób. Nie nadaje się do domu z małymi dziećmi.

Gambit

Gambit

z Fundacji Przytul Kota. To kotek, który potrzebuje dużo uwagi i troski. Widać, że chciałby być czyimś numerem jeden.Życie na ulicy, dokuczliwa samotność i konieczność walki o swoje sprawiły, że kocurek ten jeszczebardziej spragniony jest ludzkiej miłości. Chociaż początkowo był zagubiony w kociarni, teraz znalazł już sobie ulubiony fotel, punkty obserwacyjne i przestrzenie, w których się relaksuje. Gdy przychodzimy do jego pokoju, on zjawia się jak na zawołanie. Przystaje kilka kroków od nas, zastanawiając się, czy teraz jest dobra pora namizianki. Bo mizianki, to jest to co Gambit bardzo, ale to bardzo lubi. Mruży wtedy oczka, schyla łepek i wolniutko odpływa, a osoba która go głaszcze, odpływa razem z nim… Są jeszcze dwie rzeczy, które temu przytulasowi są niezbędne do życia. Zabawa i jedzonko. Dużo zabawy i dużo jedzonka. A gdy my nie mamy czasu na machanie wędką, Gambit bawi się sam, urządzając galopady, wspinaczki i kotłując się z pluszowym miśkiem albo inną sznurówką. Szukamy domku z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Z innymi kotami Gambit się dogaduje, pod warunkiem, że nie próbują mu siadać na głowie.

Oleg

Oleg

z Fundacji Kot. Trafił do nas na kastracje i leczenie, trwało to bardzo długo. Miał swoje plany – wykorzystał ten czas, aby objawić się ze swoim oswojonym „ja” i okazać się uroczym miziakiem, pacyfistą, głuptasem. W klatce na nasz widok odstawiał piruety, ocierał się o kratki, wściubiał między nie nos, byleby tylko zwrócić naszą uwagę i wygrać kilka głasków. 

Visenna

Visenna

z Fundacji Przytul Kota. Urodziła się w połowie 2019 roku. W lecznicy, gdzie spokój był większy, ludzie ciągle ci sami i przestrzeń ograniczona – Visenna miziała się z przyjemnością. W kociarni, gdzie kotów jest dużo, ludzie ciągle nowi, a i kryjówek bez liku – mała przemyka, starając się by nikt z nas jej nie dotknął. Oczywiście są momenty, kiedy można ją nieco pomiziać i się na chwilę ucieszyć. To pora śniadanka oraz pora, gdy ktoś bierze do łapki wędkę i trenuje nasze spragnione polowań koty. Bo Visenna nad życie uwielbia latające pióra i wirujące rzemyki. Na początku zabawy wypada z ogromną prędkością ze swojego ukrycia, chwyta zabawkę i z pierzami wystającymi z pyska, leci się schować. A im dalej w las, tym kot bardziej rozluźniony. Kładzie się nieopodal, obserwuje, podbiega coraz bliżej i bliżej… Źrenice ma wtedy jak spodki, uszy na baczność, wąsy na sztorc i zabawa, zabawa, zabawa!

Opieńka

Opieńka

z Fundacji Przytul Kota. Uwielbia gdy ją miziamy i opowiadamy jej miłe rzeczy. Mruczy wtedy zadowolona i zrelaksowana. Wystarczy jednak niewielki hałas, by jej czujność wskoczyła na najwyższy poziom. Koteczka źle znosi pobyt w zatłoczonej kociarni. Duża liczba towarzyszy oraz ciągle zmieniający się ludzie, wywołują w niej lęk i potrzebę ukrycia się w ciemnym kątku. I chociaż widać że Opieńka lubi towarzystwo ludzi i chętnie przychodzi, to jednak bywają dni, w które strach wygrywa i mała nawet noska spod kocyka nie wyściubi. Opieńka dobrze dogaduje się z innymi kotami, jednak bardzo łatwo daje się zdominować tym, które lubią porządzić.

Pierwszy połóż łapę na najnowszych promocjach!

Dziękujemy za zapisanie się do newslettera

Błąd. Proszę spróbuj ponownie.

Przeczytałem i akceptuje politykę prywatności